Logo OponyKoła.pl

Jak marża na felgach regenerowanych i używanych może zwiększyć rentowność serwisu

Autor: Dominik Gaertner

Jak marża na felgach regenerowanych i używanych może zwiększyć rentowność serwisu

Sprzedaż felg może być dla warsztatu lub serwisu wulkanizacyjnego czymś więcej niż dodatkiem do wymiany opon. Dobrze dobrany asortyment używanych i regenerowanych felg pozwala zarabiać zarówno na samym produkcie, jak i na usługach wykonywanych przy okazji jego sprzedaży. Warunek jest jeden: cena nie może powstawać wyłącznie przez dodanie określonego procentu do ceny zakupu. Rentowność warto analizować szerzej. Trzeba uwzględnić koszt pozyskania kompletu, transport, przygotowanie go do sprzedaży, ewentualne naprawy, czas pracowników, ryzyko reklamacji oraz to, jak szybko towar opuszcza magazyn. Dopiero na tej podstawie można zdecydować, jaka marża będzie uzasadniona i czy bardziej opłaca się sprzedać mniej kompletów z większym zyskiem jednostkowym, czy zwiększyć rotację przy niższej cenie.

Jak przeprowadzić kalkulację pełnego kosztu felgi?

Cena widoczna na fakturze zakupowej nie jest jeszcze pełnym kosztem produktu dla serwisu. Jeżeli komplet został kupiony za 1400 zł, ale jego sprowadzenie, kontrola i przygotowanie do sprzedaży kosztują kolejne 200 zł, punktem wyjścia do kalkulacji ceny powinno być 1600 zł, a nie 1400 zł.

Do rachunku warto włączyć przede wszystkim:

  • cenę zakupu felg,
  • koszt transportu i przyjęcia towaru,
  • kontrolę stanu technicznego oraz czyszczenie,
  • ewentualne prostowanie, lakierowanie lub inne prace przygotowawcze,
  • koszt magazynowania i zamrożonego kapitału,
  • przewidywany koszt obsługi reklamacji i zwrotów.

Takie podejście jest szczególnie istotne w przypadku produktów używanych. Dwa komplety kupione w tej samej cenie mogą wymagać zupełnie różnych nakładów przed sprzedażą.

Narzut to procentowa wartość doliczana do kosztu zakupu lub wytworzenia towaru w celu ustalenia jego ceny końcowej. W odróżnieniu od marży, która odnosi się do końcowej ceny sprzedaży, narzut wskazuje, o ile procent koszt produktu musi zostać powiększony, aby osiągnąć założony zysk w relacji do poniesionych wydatków.

Warto również odróżnić marżę od narzutu. Załóżmy, że pełny koszt kompletu wynosi 1600 zł, a cena sprzedaży 2300 zł. Zysk brutto na produkcie to 700 zł.

Narzut wynosi:

700 zł ÷ 1600 zł × 100% = 43,75%

Marża wynosi natomiast:

700 zł ÷ 2300 zł × 100% = ok. 30,4%

To właśnie marża pokazuje, jaka część przychodu ze sprzedaży pozostaje po odjęciu kosztu produktu. Mylenie obu wartości może prowadzić do zawyżania oczekiwanej rentowności.

Strategia marżowa dla felg

Jedna marża dla wszystkich felg rzadko jest najlepszym rozwiązaniem. Inaczej zachowuje się klient poszukujący niedrogiego kompletu stalowego do starszego auta, a inaczej właściciel samochodu klasy premium zainteresowany oryginalnymi felgami aluminiowymi.

Znaczenie ma również dostępność konkretnego modelu. Popularny rozmiar, którego zamienniki można znaleźć w wielu sklepach, jest mocno porównywalny cenowo. Nietypowy komplet OEM do określonej wersji samochodu może mieć zdecydowanie mniejszą konkurencję.

Dlatego warsztat może wyznaczać docelową marżę oddzielnie dla poszczególnych grup produktów. Punktem odniesienia powinny być pełny koszt, przewidywany czas sprzedaży, dostępność podobnych ofert i wartość, jaką zakup przedstawia dla klienta.

Dobrym rozwiązaniem jest budowanie oferty tak, aby obejmowała różne poziomy cenowe i zastosowania. Wtedy przykładowo sprzedawane felgi samochodowe mogą uzupełniać ofertę serwisu zarówno w popularnych rozmiarach, jak i w bardziej specyficznych wariantach przeznaczonych do konkretnych modeli aut.

Scenariusze cenowe: zysk vs wolumen

Najwyższa marża jednostkowa nie zawsze oznacza najwyższy wynik na całej kategorii. Jeżeli wysoka cena powoduje, że komplet czeka na klienta przez kilka miesięcy, kapitał pozostaje zamrożony, a miejsce magazynowe jest zajęte.

Załóżmy ponownie, że pełny koszt przygotowanego do sprzedaży kompletu wynosi 1600 zł.

Przy cenie 2000 zł zysk na komplecie wynosi 400 zł, a marża 20%. Przy cenie 2300 zł zysk rośnie do 700 zł, a marża do około 30,4%. Sprzedaż za 2600 zł oznacza natomiast 1000 zł zysku i około 38,5% marży. Sam procent nadal nie odpowiada jednak na pytanie, który wariant jest najlepszy.

Jeżeli celem serwisu jest uzyskanie 10 000 zł marży kwotowej na sprzedaży takich kompletów, potrzeba około 25 transakcji z zyskiem 400 zł, 15 transakcji z zyskiem 700 zł albo 10 transakcji z zyskiem 1000 zł. Ten prosty model pokazuje, dlaczego przy ustalaniu ceny trzeba jednocześnie obserwować marżę i rotację.

W popularnych rozmiarach korzystniejsza może być niższa marża połączona z szybką sprzedażą. Przy felgach trudno dostępnych, oryginalnych lub przeznaczonych do konkretnych modeli samochodów serwis może pozwolić sobie na większy zysk jednostkowy, jeżeli klient ma ograniczony wybór porównywalnych ofert.

Felgi regenerowane czy używane?

Oba warianty mogą być rentowne, ale odpowiadają na inne potrzeby klientów i tworzą inną strukturę kosztów. Felga używana może wymagać mniejszego nakładu przed sprzedażą, dzięki czemu łatwiej przygotować atrakcyjną cenę. Klient musi jednak zaakceptować normalne ślady wcześniejszej eksploatacji.

Koszty i ryzyko reklamacji

Przy zakupie felg z myślą o dalszej odsprzedaży cena nie powinna być jedynym kryterium. Tani komplet przestaje być atrakcyjny, jeśli wymaga dodatkowych prac, a jego stan zwiększa prawdopodobieństwo problemów po montażu. Dlatego przed wystawieniem produktu warto ocenić stan rantów, powierzchni, otworów montażowych i innych elementów istotnych dla dalszego użytkowania, a w razie potrzeby przeprowadzić właściwą kontrolę techniczną.

Koszt takiej weryfikacji należy uwzględnić w cenie. Kilkadziesiąt złotych oszczędności na przygotowaniu kompletu nie rekompensuje czasu poświęconego później na ponowną obsługę samochodu, kontakt z klientem i rozwiązanie reklamacji.

Kiedy regeneracja ma sens?

Regeneracja jest biznesowo uzasadniona wtedy, gdy wzrost wartości sprzedażowej felgi jest większy niż koszt przeprowadzenia prac i związana z nimi obsługa. Może dotyczyć to zwłaszcza oryginalnych felg aluminiowych do popularnych modeli klasy średniej i premium, w przypadku których zakup nowego kompletu jest znacznie większym wydatkiem. Klient otrzymuje wtedy produkt w lepszym stanie wizualnym, a warsztat ma przestrzeń do uzyskania większej kwoty na jednej transakcji.

Kiedy lepiej sprzedać używane?

Sprzedaż felg bez pełnej regeneracji może być korzystniejsza w segmencie budżetowym, szczególnie gdy produkt jest sprawny i zachowany w stanie akceptowalnym dla klienta. Część kupujących poszukuje przede wszystkim niedrogiego drugiego kompletu kół, felg na sezon zimowy albo rozwiązania do starszego samochodu. W takim przypadku dodatkowe kilkaset złotych przeznaczone na poprawę wyglądu może podnieść cenę powyżej poziomu, który klient jest gotowy zaakceptować.

Segmentacja klientów i dopasowanie marży

Nie każdy klient kupujący felgi kieruje się tym samym kryterium. Ustalenie jednej polityki cenowej dla wszystkich powoduje, że warsztat może pozostawiać część potencjalnego zysku na stole albo tracić klientów wrażliwych na cenę.

Segment budżetowy

Tutaj najczęściej liczy się koszt całej operacji. Klient chce wiedzieć, ile zapłaci za komplet, montaż i możliwość dalszej jazdy. Dobrze sprawdzają się tutaj używane stalowe felgi oraz popularne modele aluminiowe w dobrym stanie. Marża jednostkowa może być niższa, jeśli produkt szybko rotuje i prowadzi dodatkowo do sprzedaży montażu, opon czy wyważania.

W tym segmencie szczególnie istotna jest przewidywalna cena końcowa. Klient budżetowy rzadziej będzie zainteresowany dodatkowymi pracami podnoszącymi estetykę felgi, jeśli ich koszt wyraźnie zwiększa cenę całego kompletu.

Segment premium

Przy droższych samochodach większą rolę odgrywają wygląd, oryginalność wzoru, dopasowanie do konkretnej wersji auta oraz stan produktu. Klient może być gotowy zapłacić więcej za dobrze przygotowany komplet oryginalnych felg, zamiast wybierać najtańszy zamiennik.

W tym segmencie większą przestrzeń na zysk mogą dawać dobrze zachowane lub regenerowane felgi aluminiowe, szczególnie oryginalne modele dopasowane do konkretnych wersji samochodów. Powstaje więc możliwość uzyskania większej marży kwotowej, zwłaszcza przy trudno dostępnych wzorach i rozmiarach, dla których klient ma mniej porównywalnych ofert.

Floty i klienci B2B

W przypadku firm wynik jednej transakcji warto rozpatrywać razem z potencjałem kolejnych zamówień. Niższa marża na pojedynczym komplecie może być uzasadniona, jeżeli klient regularnie wymienia opony, korzysta z usług warsztatu i zarządza większą liczbą samochodów. Dla tej grupy istotne są też przewidywalność kosztów, dostępność produktów i sprawna realizacja. Zamiast maksymalizować wynik pierwszej sprzedaży, warto policzyć wartość współpracy w dłuższym okresie.

Można też ustalić oddzielne progi cenowe zależne od liczby kupowanych kompletów. Rabat przy większym zamówieniu nie musi oznaczać utraty rentowności, jeśli obniża koszt obsługi pojedynczej transakcji i przyspiesza obrót zapasem.

Jak wykorzystać sprzedaż w pakietach?

Rentowności sprzedaży felg nie trzeba budować wyłącznie na marży produktowej. Warsztat ma przewagę nad typowym sprzedawcą internetowym: może od razu wykonać usługę potrzebną po zakupie. Klient nie kupuje wtedy wyłącznie kompletu felg. Kupuje rozwiązanie problemu i możliwość odebrania samochodu gotowego do jazdy.

Montaż i wyważanie w pakiecie

Dobrym rozwiązaniem może być stworzenie dwóch cen: za sam komplet oraz za komplet z montażem. Przykładowo felgi mogą kosztować 2200 zł, natomiast pakiet felgi + montaż + wyważenie 2500 zł. Z punktu widzenia klienta różnica jest łatwa do zrozumienia, a serwis zwiększa wartość całego zlecenia. Warto przy tym liczyć rentowność produktu i usługi oddzielnie. Dzięki temu wiadomo, czy atrakcyjna cena pakietowa faktycznie zarabia, czy jedynie ukrywa zbyt niską marżę na jednym z jego elementów.

Pakietowanie daje również większą swobodę w rozmowie handlowej. Zamiast obniżać cenę samych felg, serwis może zaproponować korzystniejszą cenę całego zestawu usług, nadal utrzymując założoną rentowność transakcji.

Prostowanie i naprawy jako upsell

Sprzedaż felg może również otwierać drogę do innych usług. Podczas obsługi samochodu serwis może wykryć problem z drugim kompletem kół, zaproponować prostowanie felgi, wymianę zaworów lub inne prace, które faktycznie są potrzebne.

Upsell nie powinien polegać na dokładaniu przypadkowych usług. Najłatwiej zwiększyć wartość zlecenia wtedy, gdy dodatkowa propozycja wynika bezpośrednio ze stanu samochodu albo pozwala klientowi wykonać wszystkie potrzebne czynności podczas jednej wizyty.

Zapas i rotacja felg w serwisie

Towar, który przez rok stoi na magazynie, może mieć atrakcyjną marżę na papierze, ale jednocześnie blokuje kapitał, który mógłby zostać przeznaczony na produkty sprzedawane kilka razy w tym samym okresie. Dlatego przy ocenie kategorii warto analizować nie tylko zysk na komplecie, lecz także liczbę dni od zakupu do sprzedaży. Jeżeli jeden komplet przynosi 800 zł zysku i sprzedaje się po dwóch tygodniach, a drugi daje 1200 zł, lecz czeka na klienta osiem miesięcy, różnica w opłacalności nie jest już tak oczywista.

Serwis nie musi również utrzymywać rozbudowanego magazynu każdego możliwego rozmiaru. Część popularnych produktów można mieć na miejscu, a mniej typowe warianty zamawiać wtedy, gdy pojawi się konkretne zapytanie.

Pomaga w tym współpraca ze sprzedawcą posiadającym szeroki wybór różnych wariantów. Nasz sklep internetowy z nowymi i używanymi felgami może być dla warsztatów i serwisów wulkanizacyjnych źródłem kompletów przeznaczonych do dalszej sprzedaży klientom. Dzięki temu serwis może rozwijać ofertę bez konieczności budowania od razu bardzo dużego własnego zapasu.

Najlepszy wynik daje więc nie najwyższa marża procentowa, lecz połączenie właściwej ceny zakupu, kontrolowanych kosztów przygotowania, rozsądnego poziomu zapasu, szybkiej rotacji i usług serwisowych wykonywanych przy okazji sprzedaży. Wtedy felgi przestają być pojedynczym produktem na fakturze, a zaczynają pracować na wynik całego serwisu.

FAQ

1. Jak obliczyć marżę na komplecie felg?

Od ceny sprzedaży należy odjąć pełny koszt produktu, a otrzymaną kwotę podzielić przez cenę sprzedaży i pomnożyć przez 100%. Jeżeli komplet kosztował serwis 1600 zł, a został sprzedany za 2300 zł, zysk wynosi 700 zł, a marża około 30,4%.

2. Czy większa marża zawsze oznacza większy zysk dla serwisu?

Nie. Wyższa marża jednostkowa może ograniczyć liczbę transakcji i wydłużyć czas magazynowania. Dlatego warto porównywać jednocześnie zysk na komplecie, liczbę sprzedanych kompletów oraz szybkość rotacji zapasu.

3. Na czym serwis może dodatkowo zarobić przy sprzedaży felg?

Naturalnym uzupełnieniem sprzedaży są m.in. montaż, wyważanie oraz inne prace związane z kołami, jeśli są potrzebne w danym samochodzie. Dzięki temu rentowność całej transakcji nie zależy wyłącznie od marży uzyskanej na felgach.

4. Czy bardziej opłaca się sprzedawać felgi używane, czy regenerowane?

Zależy to od kosztu zakupu, stanu felg, wydatków na regenerację i ceny możliwej do uzyskania po wykonaniu prac. Felgi używane mogą szybciej rotować w segmencie budżetowym, natomiast dobrze przygotowany komplet regenerowany może pozwalać uzyskać większą marżę kwotową.

5. Czy warto różnicować marżę zależnie od klienta?

Tak, o ile wynika to z przyjętej polityki handlowej. Inny model może sprawdzić się przy kliencie budżetowym, inny przy sprzedaży droższych felg OEM, a jeszcze inny przy stałej współpracy z flotą. O wyniku powinien decydować zysk z całej transakcji lub relacji z klientem, a nie jeden sztywny procent narzutu.